wtorek, 11 września 2007

nie lubię poniedziałków

w poniedziałki mam 8 godzin zajęć i generalnie już po 2 jestem trup. nie ma lekko. dziś niby wolne ale cały dzień siedzę nad prezentacją pt "being a ucm student". co ja niby mogę powiedzieć po tygodniu zajęć? też nie ma lekko. ale, kurcze, nie przestaje mi się tu podobać. czy mówiłam już, że jestem totalnie holenderska? jeżdżę na rowerze made in holland! no po prostu 100% dutch :]
i tu kolejna ciekawostka: rower to podstawa, a przy okazji i święta krowa. nawet autobus zatrzymuje się, żeby mnie przepuścić :] nice
poza tym dziękuję Bogu za australijczyków hehe dużo jest z nimi radości. (to w ogóle ciekawe, bo piszę nie używając dużych liter, ale jak pisałam "Bogu" to dałam dużą.. hmm)
aha no i byłam w brukseli - suuuper - zwłaszcza muzeum komiksu. czułam się jak dziecko które co chwila dostaje nową zabawkę :) i jadłam pycha gofry, o!

1 komentarz:

Rafał Borowski pisze...

where is my fotos? :P nie wiele osob lubi poniedizałki a co do roweru, jak bedziesz wracac koniecznie zabierz go ze sobą :D buziaki :)